Władza chce namierzać internautów – lepiej nie krytykuj!!!

namierzać internautów w sieciWygląda na to, że wracamy do tego o czym pisaliśmy w 2011 roku. Wtedy PiS chciało monitorowania Internetu i ścigania „złych” Internautów. Jak dziś donosi Gazeta.pl, ktoś w PiS przypominał sobie o dawnych pomysłach. Skoro jest przy władzy, wreszcie, czas wykorzystać pretekst i skończyć z niepochlebnymi komentarzami w internecie. Władza chce namierzać internautów i to raczej nie po to by ich nagradzać. Oto co powinniście wiedzieć i z czego sobie zdawać sprawę. 

Zanim zaczniemy namierzać internautów w sieci…

Postawmy sprawę jasno. Nie namawiamy Was do „hejtu” przeciwko PiS czy komukolwiek innemu – instytucji czy osobie. Każdy z nas powinien brać odpowiedzialność za swoje słowa i czyny i nie o bezkarność tu chodzi. Owszem, VPN gwarantuje Wam anonimowość i ukrycie adres IP ale… Skoro macie rękawiczki (nie zostawiacie odcisków placów), nie znaczy to, że nagle wolno kraść. Z drugiej jednak strony sytuacja zaczyna się zagęszczać. A wiemy, że (nie tylko PiS) władza generalnie zawsze potrafi „odwrócić kota ogonem” i tak zmanipulować fakty, ze praktycznie dowolna wypowiedź krytyczna może się okazać „histerycznym atakiem opozycji”, czy „hejtem na niespotykaną skalę”. Skoro tak, warto wiedzieć jak potencjalnie można się ustrzec od konieczności zwiedzania gabinetów prokuratora i udowadniania, ze nie jest się wielbłądem.

Po co chcieć namierzać internautów?

By zastraszyć, ukarać, dać przykład innym, co może się stać jeśli…

Trafiamy zatem na wpis na stronie, komentarz, itd…, który uznajemy za wart ścigania. Jak pisaliśmy nie musi być to faktyczny „hejt” czy życzenie komuś śmierci. Wystarczy, że „władza” uzna iż jest na tyle niekorzystny ze należy go usunąć a sprawcę przykładnie ukarać. Jak widzimy przy okazji wypadku Pani Premier dość łatwo jest uruchomić system przeciwko obywatelowi. Tu sprawa jest bardzo medialna. Ale w przypadku komentarza media (i opozycja) już mogą nie być takie skore do pomocy. warto więc zabezpieczać się samemu.

Dla jasności. Z identycznej metody od czasu do czasu korzystają też firmy. Jeśli ktoś np. z dziełu prawnego uzna, że Wasza recenzja usługi czy produktu stawia firmę w złym świetle – jakiż to problem namierzyć internautę?

Jak można namierzać Internautów?

Nie licząc bardzo czy bardziej wyrafinowanych metod, jak np. „odcisk palca przeglądarki”. Postaramy się poświecić mu kolejny wpis. Zwykle korzysta się z metod najprostszych, najszybszych choć nie koniecznie faktycznie prowadzących do „sprawcy”. Podstawową (i najprostsza dla policji) metodą jest identyfikacja użytkownika po adresie IP.

Zatem od operatora strony czy serwisu trafia odpowiednie pismo i ten, musi ze swoich logów wyciągnąć informację – o której godzinie i z pod jakiego adresu IP dokonano wpisu.

Mając adres IP wysyła się znów prośbę (a obecnie Policja chyba ma nawet automatyczny dostęp do tej części systemów operatorskich) i już wiadomo: w dniu xxxx, o godzinie xxxx adres IP o numerze xxx.xx.xx.xxx był wykorzystywany przez klienta Jan Kowalski, zamieszkały, itd.

Skoro z namierzeniem internautów ściągających filmy nie mają problemu kancelarie prawne tym bardziej nie będzie mieć ich władza. Prawda?

Jak się nie dać namierzyć?

„przecież nie jest tak, że można być bezkarnym w sieci – mówiła dziś w TVP1 szefowa gabinetu politycznego premiera Elżbieta Witek z PiS ” i dalej „Wchodzą w grę przepisy mówiące o poniżaniu organów RP oraz atakowaniu osób ze względu na przekonania polityczne. Bardzo szybko można kogoś namierzyć przez GIODO czy przez prokuraturę – mówił Wójcik w TVP1.” – źródło gazeta.pl

Jeśli jesteście „nieświadomym”internautą to niestety sporo w tym racji. Nie od dziś piszemy, że korzystanie z Internetu pod własnym adresem IP może nie być najrozsądniejsze. Nawet jeśli dziś wszystko jest OK, nigdy nie wiadomo co wydarzy się jutro.

A zatem, jeśli masz zamiar komentować w sieci władzę krajową lub lokalną, produkt, usługę, innego internautę warto ukryć swój adres IP?

Jeśli macie aktywne połączenie VPN strony, serwisy, komentarze odwiedzacie nie pod własnym IP lecz pod adresem IP serwera VPN. My zaś (jako firma z USA) nie trzymamy logów połączeń. Co więcej, korzystacie z jednego adresu IP wraz z innymi internautami. Nie sposób więc powiedzieć który z Was jest tym, o kogo pyta władza.

Działa to tak samo jak w przypadku anonimowego ściągania torrentów.

Pamiętaj, naszą usługę VPN możesz wypróbować za darmo, bez konsekwencji i bez podawania numeru karty płatniczej!

TESTUJ VPN

0 comments on “Władza chce namierzać internautów – lepiej nie krytykuj!!!Add yours →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *